24 lipca 2016

UNITED KINGDOM LIFE PART I !

HI GUYS!


Po 1-sze przepraszam, że nie pisałam z Anglii, ale grafit był tak baardzo napięty szczególnie gdy w grę wchodziła opieka nad dziećmi. Byłam rodzajem babysitter'ki. Tak jak wspominałam wcześniej zrobię haul zakupowy, ale będzie to 2 część tego posta - zdecydowałam że go podzielę. Jak tam było?
Bardzo mi się podobało - jak zawsze. Fajnie było odwiedzić rodzinę i zwiedzić nowe miasto. Zwiedziłam także ogromną galerię handlową, której zdjęcie także wstawie później.

YORK - Jak to było.

Łącznie w Yorku byłam 4 razy - bardzo mi się podobał. Magiczne miasto, a starówka trochę przypominała mi Kraków. Zauważyłam, że to miasto to było wielkie skupisko Azjatów (i nie tylko). Wszyscy w UK są dla Ciebie bardzo mili - zapewne pod przykrywką fałszywego uśmiechu. Trochę to rozumiem, może oni są tacy naprawdę np. kobieta zarabiająca tam najniższą krajową nie ma się o co martwić w przeciwieństwie do nas :( . Jako Polka byłam tam odbierana niezbyt przyjaźnie bo jesteśmy teraz w stanie 'Brexitowym'. Jedzonko dużo lepsze i urozmaicone. W zwykłym supermarkecie np. Morrisons znajdziemy jedzenie, które tu raczej by się nikomu nie śniło. Ceny przystępne, jedzenie dobre - jest OK. Jeżeli ktoś zapytałby się mnie czy mogłabym tu mieszkać odpowiedź stanowczo brzmiałaby NIE. Uważam, że jest to kraj ponury, smutny i flegmatyczny - to coś zupełnie nie dla mnie!! Dzieciaki? Chłopiec 3 lata, dziewczynka 5 :) Pojechałam tam głównie dlatego, że chciałam podszkolić angielski - misja zakończona sukcesem! :) 10 dni to nie dużo, ale lepsze to niż nic :)

EN//


Firstable I'm so sorry that I wasn't writting any posts while I was in England, but I had a really tight schedul especially when it was about children. I was kind of Babysitter. As I mentioned earlier I'm gonna do shopping haul later, but it will be 2nd part of this post - I've decided to divide it. How it's been there? I'm very glad I came there - as always. I was good to visit family and explore new places. I visited also huge shopping center which photo I will put later.

YORK - How it's been.


Totally in York I'v been for 4 times - It was nice experience. Magic city, old town reminds me Cracow (City in Southern territory of Poland). I've noticed that this city was a big concentration of Asian (and olso other nations). Everyone in UK is very kind to you - undoubtedly under the guise of artificial smile. Though, I don't understand maybe they are really people who they pretend to be for instance: woman who earnes National lowest really doesn't care about anything in contrast to us. :(. Me as a Pole I was recieved sorta.. unkind  (my observations) cuz' we're in 'Brexit Condition'. Food was better and more varied. In normal supermarket for example Morrisons we'll find food which we would have never dreamed about. Affordable prices, nice food - it's OK. If someone had asked me If I could live there - my answer would have sounded - NO. I think, this country is gloomy, sad and phlegmatic - it's something completely unmatched for me! Kids? Boy 3 yrs, Girl 5 yrs. I came there mainly because of improving language - Mission ended succesfully! :) 10 days is not very long time but it's better than nothing :)



Czas na zdjęcia!

EN// Time for photos!






Czekanie i podróż samolotem :)

EN// Waiting and Plane's journey:)



To be continued...

STAY TUNED!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz